O kim się nie zapomina

Agnieszka Osiecka ze strony www.taniaksiazka.pl jest taką osobą o której się nie zapomina. Już ponad dwadzieścia lat minęło od jej śmierci, a ludzie nadal z wielkim zachwytem wspominają tą polską autorkę najróżniejszych tekstów, a nawet jej piosenek. Jej wypowiedzi cytowane są do dnia dzisiejszego. Chociaż chyba nie do końca można powiedzieć, że jej życie było idealnie szczęśliwe. “Lubiła opuszczać salony i znikać na peryferiach rzeczywistości, miała talent do wyławiania ludzi na tak zwanych życiowych zakrętach… Kochała i porzucała, choć często i ją porzucano. Pełna nieodwzajemnionej miłości rozdawała czułość w zwrotkach i refrenach” – te słowa idealnie oddają jej osobowość. Nie ma się po części czemu dziwić, ponieważ przyszło jej dorastać w trudnych czasach, a na to wszystko wychowywała się w rodzinie, gdzie była pod silnym wpływem ojca-apolitycznego „bezpaństwowca”. Osiecka swoją matkę uważała z kolei za osobę słabą i niespełnioną. W jej oczach matkach była zbyt podporządkowana innym osobom. Jakie książki tworzyła Osiecka? Czas to sprawdzić.

“Zrób sobie niedzielę. Notes”

Hmm, tą pozycję można traktować w różnoraki sposób. Książka została wydana na końcu 2017 roku i wiele osób uznało, że może to być ich notatnik na nadchodzący, 2018 rok. Tylko, że w sumie nawet teraz, kiedy już dawno przekroczyliśmy 2021 rok, można zacząć tego używać. Owy notes wyszedł w związku ze staraniami Fundacji Okularnicy im.Agnieszki Osieckiej, która to do dnia dzisiejszego opiekuje się dorobkiem tej autorki. Dlaczego więc uważa się, że jest to dzieło samej Osieckiej? Ponieważ w środku znaleźć można wiele myśli, sformułowań, jakie autorka zawierała w swoich własnych dziennikach. Czytelnik ma okazję do tego, aby poznać prywatne zwierzenia tej nieszablonowej i unikalnej postaci.

“Dzienniki 1954–1955”

Agnieszka Osiecka znana była z tego, że bardzo lubiła pisać dzienniki. Dzięki temu, że wszystkie zostały odnalezione (prawie wszystkie) dzisiaj mamy okazję zapoznać się z tym, jak wyglądało jej życie, jakie wydarzenia miały na nią wpływ. Lata 1954-1955 to burzliwy okres w jej życiu. Chociaż była ona jeszcze młodziutka, to już płynęła pod prąd, co jak się okazało przeszkadzało wielu osobom. “Wisiał” nad nią Sąd Centralny ZG ZMP. Miała zapaść decyzja odnośnie jej powrotu do związku. Tylko, że członkowie związku zarzekali się, iż jeśli Osiecka wróci na ich łono, to oni rzucą legitymacjami i sami odejdą. Jak rozwiązał się ten konflikt? Co jeszcze wydarzyło się w tamtym okresie tak ważnego dla Osieckiej? Dzienniki chętnie dadzą odpowiedź.

 

Poetka i autorka tekstów

Wiele osób chciałoby współpracować z taką osobą, jak Agnieszka Osiecka. Tylko, że jest to już niemożliwe. Osiecka należy do twórców, którzy przenieśli się do lepszego życia. Autorka wielu fantastycznych wierszy i tekstów piosenek zmarła na raka w 1997. Została pochowana na Cmentarzu Powązkowskim, gdzie do dzisiaj jej grób odwiedzają przyjaciele i fani jej twórczości. Po śmieci nikt o niej nie zapomniał. Chociaż za życia jej postawa i jej twórczość nie była do końca zrozumiane przez środowisko. Osiecka odpowiedzialna jest za powstanie takich piosenek, jak: “A ja wolę moją mamę”, “Cyrk nocą”, “Bossanova do poduszki”, “Dzikuska”, “Damą być”, “Króliczek”, “Kiedyś byłam lalką”, “Kolega maj”, “Nie żałuje”, itd. Autorka miała przyjemność współpracować z wieloma znakomitymi twórcami. W 1979 otrzymała Złoty Krzyż Zasługi. Została pośmiertnie odznaczona przez Prezydenta RP Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski. Dzięki niej możemy cieszyć się również fantastycznymi książkami.

“Osiecka. Nikomu nie żal pięknych kobiet”

Autorką nie jest sama Osiecka, ale jak sam tytuł mówi – jest to właśnie książka o niej. Zofia Turowska postanowiła pokazać portret jednej z najbardziej wyrazistych osób, jeżeli chodzi o okres PRL. Ta książka to nie tylko suche fakty, jakie można znaleźć w niejednej biografii. Turowska daje dojść do głosu wielu przyjaciołom, którzy w swoim sercu do dzisiaj mają obraz tej wspaniałej kobiety. Wszystko zostało wzbogacone wspaniałymi fotografiami tej niezwykłej kobiety, które do tej pory nie były w żadnym miejscu publikowane. Jeżeli ktoś chce zobaczyć jaka Agnieszka Osiecka była naprawdę, to teraz ma ku temu okazję.

“Rozmowy w tańcu”


Agnieszka Osiecka prowadzi rozmowę…sama ze sobą. Była to na pewno unikatowa osoba. Żadna inna osoba nie była taka jak ona. Dzięki tej książce wszyscy czytelnicy mogą się dowiedzieć tego, jaka była naprawdę, co też jej w duszy grało. Jak wyglądało jej dzieciństwo? Dlaczego było takie samotne? Czy to prawda, że jej ojciec odgrywał dużą rolę w życiu córki? A dlaczego matka była przez nią postrzegana jako istotę słabą psychicznie? Osiecka czasem nie potrafiła poradzić sobie z wieloma rzeczami. W duszy grało jej coś innego, a w życiu musiała dokonać innego wyboru. Nie jest to łatwa książka, ale jest potrzebna, dzięki czemu Agnieszka Osiecka zaprezentowała nam wszystko czarno na białym. Książka została wydana już jakiś czas temu, ale do dzisiaj znaleźć ją można wśród zwolenników autorki.

 

Poetka wszechczasów

Agnieszka Osiecka (https://www.taniaksiazka.pl/autor/agnieszka-osiecka) była jedną z największych polskich poetek współczesnych. Kobieta nietuzinkowa, piękna, ale przede wszystkim błyskotliwa artystka, która w mgnieniu oka, na zwykłej serwetce, potrafiła napisać coś fantastycznego. Utalentowana i zachwycająca, ale też w gruncie rzeczy bardzo nieszczęśliwa. Czego jej brakowało do szczęścia? może miłości, której szukała całe życie. Niewątpliwie życiorys Osieckiej spowodował, że jej twórczość jest ponadczasowa a ze znakomitymi utworami może identyfikować się każde pokolenie.

Urodzona poetka

Osiecka urodziła się 9 października 1936 roku w Warszawie. Z rodzinnego domu wyniosła szacunek i miłość dla kultury i sztuki. Rzecz jasna talent bardzo jej pomógł w osiąganiu sukcesu za sukcesem. W wieku 16 lat ukończyła Liceum Ogólnokształcące im. Marii Curie-Skłodowskiej w Warszawie. Od razu rozpoczęła studia dziennikarskie na Uniwersytecie Warszawskim a następnie reżyserskie w Wyższej Szkole Teatralnej i Filmowej w Łodzi. Mając 25 lat była już absolwentką dwóch kierunków. Będąc jeszcze na studiach, w 1954 roku stała się pełnoprawnym członkiem Studenckiego Teatru Satyryków, dla którego napisała ponad sto utworów w tym najbardziej znane jak ”Piosenka o okularnikach”, ”Kochankowie z ulicy Kamiennej” i bardzo zabawny ”Wysoki Sądzie”, śpiewany później przez Marylę Rodowicz. W międzyczasie pisała także eseje, felietony i reportaże m.in. do ”Sztandaru Młodych” i ”Głosu Wybrzeża”. Będąc jeszcze młodą kobietą, w 1962 roku zadebiutowała w Polskim Radiu piosenką ”Mój pierwszy bal”. Pierwszy wielki sukces przyszedł rok później na I Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, który wygrała ”Piosenką o okularnikach”. W tym samym roku zaczęła prowadzić audycję Radiowe Studio Piosenki, do której pisała scenariusze i wybierała piosenki. Jednocześnie pisała dla Teatru Telewizji ”Listy śpiewające”. W 1964 roku związała się z Teatrem Ateneum, gdzie jej spektakl ”Niech no tylko zakwitną jabłonie” wystawiany był przez wiele lat. Na krótko przed śmiercią współtworzyła Teatr Atelier w Sopocie. Zmarła 7 marca 1997 roku na raka jelita grubego. Do końca życia zmagała się z chorobą alkoholową

Nie, nie żałuję

Pomimo wielu sukcesów na polu zawodowym nie była szczęśliwa w życiu prywatnym. Kilka lat była związana z Danielem Passentem, z którym miała córkę Agatę. Miała trzech mężów, kilka wielkich miłości, ale żaden mężczyzna nie dał jej ostatecznie szczęścia. Niezależnie od wszystkiego żyła w pełni. Żyła jak chciała, do końca według własnych zasad. Nie żałowała niczego, stwierdzała błędy. Pisała, podróżowała, robiła zdjęcia, kochała. Jedno jest pewne, tworzyła przejmująco genialnie i pozostawiła nam przepiękne utwory, których jakość i autentyczność nigdy nie przeminą.

“”